Po godzinach

Po przeszło dziesięciu latach pracy zawodowej nie sposób nie zastanawiać się nad jej przebiegiem i rolą, jaką pełni w życiu, zwłaszcza że wypełnia ona większość naszego czasu. I prawdopodobnie większość osób aktywnych zawodowo zgodzi się ze mną.

Kiedy praca daje maksimum satysfakcji?

Osobiście uważam, że wtedy gdy: jest ciekawa, zmienna, wymagająca stałego rozwoju, twórcza, oparta na relacji z innymi osobami. Im bardziej wymagająca, tym lepiej, podobnie jak trasa zawodów biegowych 🙂

Stomatologia to dziedzina, która spełnia powyższe kryteria. Z pewnością dlatego dla wielu osób myślących podobnie staje się ona jednocześnie prawdziwą pasją…

Im bardziej wciągająca i interesująca jest nasza aktywność zawodowa, tym szczególniej potrzebujemy pewnego rodzaju „odskoczni”, która zapewni dystans po godzinach…

Bieganie wciąga…

Nie tak dawno z troską patrzyłam na biegaczy wykonujących intensywny trening w trudnych warunkach atmosferycznych ( chłód, deszcz lub przeciwnie letnie upały). Dzisiaj wiem, że pogoda dla biegacza może być tylko „dobra” lub „bardzo dobra” 😉

Większość z osób biegających, które znam kiedyś bardzo nie lubiło biegać. Ci, którzy jeszcze nie zaczęli, nadal nie lubią. Może nawet próbowali wykonać trening raz czy dwa razy, ale kiedy pojawił się pierwszy „kryzys” w postaci „zadyszki”, rezygnowali. Nie wierzyli lub nie wiedzieli, że kryzys jest przemijający a tempo biegu umożliwiające swobodną konwersację powinno być wyznacznikiem prędkości utrzymywanej w pierwszym okresie treningów.

Bieganie wciąga więc po czasie… 🙂

Od kilku lat regularnie biegam. Treningi zapewniają mi wspomnianą wcześniej „odskocznię” i dystans od codzienności. Paradoksalnie- biegnąc mam czas aby wreszcie się zatrzymać, odpocząć, pomyśleć lub nie myśleć wcale…

Pierwszy start w zawodach biegowych był przełomowy. Oprócz biegania „ dla siebie”, pojawiła się możliwość sprawdzenia się, poznania własnych ograniczeń ale i silnych stron. Nowe wyzwania, nowe cele. Zawody biegowe, jako jedyne, dają możliwość startu tak wielu amatorom. W innych dziedzinach sportu udział kilku tysięcy zawodników- amatorów byłby praktycznie niemożliwy do zrealizowania. Pokonywanie własnych słabości, ogromna dawka pozytywnych, sportowych emocji i wielka satysfakcja na mecie utwierdzają w przekonaniu, że warto trenować dalej…

Pozdrawiam wszystkich biegających Pacjentów 🙂 oraz wszystkich z Państwa, którzy mi kibicują. Dziękuję za wsparcie i motywację zwłaszcza podczas okresu przygotowań i startu w 15 Cracovia Maraton 2016.

Edyta Gotkiewicz- Cichoń